Etykiety

dom (5) komputer (9) kuchnia (4) opinie (9) podróże (2) porady (7) rower (1) rozważania (1) sprzęt (23) technika (4) testy (5) wiara (1) zdrowie (3)

wtorek, 11 czerwca 2013

Automat do chleba Optimum CH-9001 – test



Używam go już ponad 9 miesięcy i mogę się podzielić uwagami. To już mój drugi automat – poprzedni Bifinett wytrzymał ponad 5 lat. Obecny kupiłem w sklepie E. Leclerc za 180 zł.
Opis ogólny :
- model CH-9001, moc 601W, programów 12, z czego praktycznie używam trzy
- jedno mieszadło, 3 wielkości chleba ( 0,5-0,75, 1 kg ), 3 stopnie wypieczenia skórki
- brak haczyka do wyciąganie mieszadła (używam z poprzedniej maszyny)
- tandetna miarka do mąki, nie widać dobrze skali
- polska instrukcja lakoniczna, z błędami, ale są przepisy na pieczenie chleba
Ocena i uwagi (test praktyczny krok po kroku pokazuję na filmie):
- gorszy od automatu Bifinett, zbyt czuły na ilość składników ( ocena 7, a poprzedni 9 )
- prosty w obsłudze, chleb wychodzi dobry, choć trzeba praktyki aby wyszedł bardzo dobry
- czuły na ilość wody (jak za dużo, to źle miesza ciasto – zostaje mąka na bokach)
- czuły na ilość drożdży (jak za dużo, to rośnie, a potem mocno opada )
- najlepszy jest program nr 1 (podstawowy), trwa minimum 3 godziny
. program Szybki i Superszybki są tandetne (chleb wychodzi, ale jest mało wyrośnięty
. w automacie Bifinett programy szybkie były bardzo dobre
. moim zdaniem to wina grzałki, która jest umiejscowiona po bokach a nie na dnie automatu
- ogólnie ocena pozytywna ,  bo po nabraniu wprawy chleb wychodzi bardzo dobry
Mój przepis na chleb pszenno – żytni w automacie Optimum.
-Program nr 1 ( podstawowy ) wielkość: 0,75 , wypieczenie średnie ( czas pieczenie 3 godziny )
Składniki dodawać w podanej kolejności:

- 0,35 litra piwa ( lub 0,25 litra piwa i 0,1 litra wody )
. może być sama woda, wtedy trzeba dodać łyżeczkę cukru
. chleb jest wyższy jak dodamy mleka zamiast wody
- 1 łyżka oleju jadalnego
- 1 miarka soli (mała) =  7g, to jest 1 płaska łyżeczka, daję czubatą, czyli ok. 8 g
- 1 miara mąki żytniej = 300 ml
- 2 miary mąki pszennej (typ 650)
- 15 g drożdży świeżych (ok. 1/6 kostki )
- dodatkowo: ziarna do smaku (kminek, pestki dyni i słonecznika, siemię lniane)


Po zakończeniu pieczenia i wyłączeniu automatu, wskazane jest:
- nie otwierać przez 15 minut ( chleb dochodzi )
- po otwarciu jeszcze odczekać 15 minut, bo lepiej się wyjmuje mieszadło.
Dziękuję Bogu za chleb powszedni codziennie ( i to jaki ! ), co i Wam radzę.
Na filmie pokazałem krok po kroku, jak upiec chleb w tym automacie :


Uwagi.
Jak naprawić (uszczelnić) oś pojemnika do chleba, gdy jest za luźna i przecieka?
Po 3 latach ciągłego użytkowania wyrobiła się oś mieszadła. Miała takie luzy, że lekko przeciekała, a cała oś się łatwo wysuwała z pojemnika. Nadal można było piec chleb, ale było to denerwujące. Próbowałem kupić nowy pojemnik, ale nie ma w necie. Poradziłem sobie inaczej, ale po kolei
- potrzebna będzie taśma teflonowa hydrauliczna, biała, do uszczelniania gwintów
. jest odporna na wysokie temperatury, wodoodporna i tania
- oczyścić i osuszyć oś mieszadła
- na część osi mieszadła, która wchodzi do pojemnika (ta od spodu) nawinąć delikatnie 2 lub 3 warstwy taśmy teflonowej
- wkręcić oś do otworu pojemnika (wchodzi z lekkim oporem)
- sprawdzić czy oś się obraca i nie wylatuje.
Jak na razie się sprawdza. Wytrzymała już dwa pieczenia i nadal jest OK.
Jakby co, to taśma jest na tyle tania, że można uszczelniać wielokrotnie.

sobota, 6 kwietnia 2013

Prosty miernik wilgotności ziemi w doniczce


Chyba najprostszy jaki może być. Szybka konstrukcja, nawet dla laika.
Wiosna, sadzę już warzywa w doniczkach, w mieszkaniu, bo na dworze jeszcze zimno.
Miałem dosyć ciągłego wkładania palca do ziemi i sprawdzania wilgotności, więc zrobiłem na szybko
ten wskaźnik. Jest to istotne, bo zbyt wilgotna gleba łatwo łapie pleśń i nieładnie pachnie.
Mikroamperomierz kupiłem kiedyś od ‘ruskich’ na bazarku za kilka złotych.
Nie chciało mi się robić profesjonalnego miernika, bo za rzadko robię pomiary, a jak wystawię na balkon, to już włączę mój system automatycznego podlewania, gdzie jest czujnik wilgoci.
Zasada działania:

- pomiar przewodności elektrycznej gleby
- im bardziej ziemia wilgotna, tym mniejsza rezystancja i większy prąd przepływa między elektrodami sondy, co daje większe wychylenie miernika 
Opis techniczny:
- mikroamperomierz dowolny,  może być nawet wskaźnik od starego magnetofonu
. najlepiej do 100 mikroamperów
- bateria 1,5 V, guzikowa np. LR44, może być też zwykły paluszek AAA
- potencjometr 10 kiloomów, do kalibrowania i ograniczenia prądu
- dwa kawałki grubego drutu miedzianego w izolacji, do wykonania sondy (  np. 1,75 mm śr. żyły)
. mają być sztywne, żeby nie gięły się przy wkładaniu do ziemi
- dwa kabelki cienkie do połączeń ( bez izolacji na końcach )
- klej glue pistoletowy ( najlepszy bo jak coś złączymy nie tak, to można łatwo odkleić )
Budowa ( podaję ogólnie, bo wszystko widać na zdjęciach):
- do ujemnego wyjścia miernika przylutowuję bezpośrednio jedną wyjście regulowane potencjometru
- do drugiej nóżki potencjometru przylutowuję kabelek, trzecia nóżka jest wolna
- do dodatniego wyjścia miernika dotykam korpusem (plus) baterię i przyklejam ścisło glue
- do ujemnej elektrody baterii ścisło przyklejam glue drugi kabelek
- przyklejam grube kable sondy do miernika klejem glue
- przylutowuję  do  drutów sondy, kabelki od potencjometru i baterii
- na drutach sondy zaznaczamy głębokość, na jakiej zwykle mierzymy wilgotność
- miernik jest gotowy
Kalibracja (należy dbać o czystość elektrod, żeby nie były brudne lub utlenione):
- sprawdzam czy elektrody nie są utlenione lub brudne, ewentualnie oczyszczam
- ustawiam potencjometr na maksymalny opór i wkładam do świeżo podlanej ziemi
- reguluję potencjometrem wychylenie wskazówki na 100% ( ziemia bardzo mokra)
- moja kalibracja: 100 – ziemia mokra, 25 - ziemia sucha,  30-40– wymaga podlewania
- pomiary mogą się nieco różnić, bo ziemia jest niejednorodna, u mnie dokładność ok. 10%
- co jakiś czas można sprawdzić kalibrację
Uwagi:
- nie nadaje się do pomiarów stałych, bo zachodzi proces elektrolizy, fałszujący pomiary
- jak się wyczerpie bateria, to łatwo można ją odkleić z glue i dać nową
Po zrobieniu nawet takiej prostej rzeczy chylę czoło przed Bogiem, który pozwolił ludziom odkryć Jego prawa elektryki i wytworzyć komponenty do ich praktycznego używania.
Załączam zdjęcia i filmik:   http://youtu.be/ukevE5rrxtA 

 



sobota, 16 czerwca 2012

Automat do podlewania kwiatów na balkonie.

Miałem dosyć ciągłego pilnowania, czy kwiaty mają wodę. Zrobiłem podlewaczkę,taką konewkę bezobsługową. Trzeba tylko co kilka dni sprawdzać,  czy w wiadrze nie zabrakło wody.
- na końcu opisałem wersję uzupełnioną o czujnik wody w wiadrze
UWAGA - zapewnij dobrą izolację bo grozi PORAŻENIE prądem!
Wszelkie prace z wodą wykonuj po odłączeniu od sieci!
Elementy podstawowe automatu :
- zegar sterujący ( programator dobowy lub tygodniowy )
- wykrywacz braku wilgoci (czujnik), samodzielnie zrobiony przerzutnik Schmitta z przekaźnikiem
- pompa fontannowa mała do dozowania wody ( dałem Aquajet PFN 650 ),
- wężyki (rurki plastikowe śr. wewn. 5 i 4 mm) i zaworek z trzema wyjściami (takie jak do
   akwarium)
- zasilacz stabilizowany 12V ( taki do zasilania anteny )
- wiadro na wodę co najmniej 10 l., starczy na minimum 3 dni  (im większe tym lepsze)
- sondy nierdzewne (zrobiłem z nitów aluminiowych) do sprawdzania ziemi czy jest wilgotna
UWAGA – nity się nie sprawdziły bo po tygodniu zaśniedziały. Okazało się że nie jest to czyste aluminium ale jakiś stop z materiałem korodującym i zwiększyła się rezystancja. Musiałem zmienić na blachę Al.
Schemat blokowy urządzenia jest na zdjęciu poniżej
Zasada działania:
- zegar sterujący włącza pięć razy dziennie po 5 minut cały układ
- uruchamiany jest czujnik braku wilgoci i podawany prąd 230V do styków przekaźnika
- jeżeli czujnik nie wykryje wilgoci, to włącza przekaźnik, który uruchamia pompę i woda, poprzez rurki zakończone prostym zraszaczem, leci do doniczek
- jeżeli czujnik wykryje wilgoć w ziemi, to pompa się nie uruchamia i wody nie dozuje
Uwagi:
- konieczna jest dobra izolacja i odseparowanie przewodów wysokiego napięcia!!!
- wiadro z wodą powinno być poniżej poziomu doniczek bo wtedy nie ma samoczynnego zasysania wody. Ja dałem wyżej (akurat na szafce miałem wolne miejsce) ale musiałem odpowiednio ułożyć rurki
- sonda musi być umieszczona w odpowiednim miejscu i na właściwej głębokości, trzeba to dobrać doświadczalnie ( ja dałem na gł. 2 cm w glebę )
- zegar sterujący ogranicza ewentualne skutki awarii, bo jeżeli pompa podłączona by była tylko do czujnika z przekaźnikiem, to w razie awarii sondy woda wylałaby się bardzo szybko
- można dać sam zegar sterujący bez czujnika ale wtedy rośliny byłyby podlewane nawet w dni deszczowe, niezależnie od wilgotności gleby
- czujnik zrobiłem na bazie przerzutnika Schmitta, z części z odzysku, wystarczy minimalna znajomość elektroniki
. potencjometr 200 kilo służy do regulacji czułości (bardziej lub mniej czuły na wilgoć)
. drugi tranzystor ( przy przekaźniku ) powinien być większej mocy bo się może grzać
. nie dobierałem optymalnie elementów, wystarczyło mi że działa poprawnie
. próbowałem różne układy, ale ten działa najlepiej i jest najprostszy
. zamiast przekaźnika można pokombinować z układem: optotriak i triak lub innym bezstykowym
. schemat ideowy układu czujnika i wygląd przedstawiłem na zdjęciach.
Najwięcej czasu zajęło mi sprawdzanie różnych schematów czujników i określenie czułości zadziałania przekaźnika. Koszt całości automatu w tej konfiguracji to ok. 70 zł ( zegar 16 zł, pompa 36 zł, rurki i zaworek 3  zł, zasilacz 10 zł, części i kable 5 zł)
Przy takiej okazji zawsze podziwiam fantazję Boga odnośnie elektroniki, że zwykłe elektrony właściwie sterowane mogą ułatwić życie człowiekowi.
Film pokazuje automat w praktyce i dzialanie czujnika braku wilgoci:
http://www.youtube.com/embed/Ln9wCJ4KBYk


2012-06-26 – działa dobrze – rozbudowałem więc automat
- dodałem czujnik wody w wiadrze oraz zastąpiłem przekaźniki mechaniczne w czujnikach na optoelektroniczne ( optotriak i triak ) bo w mechanicznym mogą się zgarować styki
- jeżeli czujnik sygnalizuje że jest woda w wiadrze, to pozwala na dalsze działanie układu poprzez zamknięcie obwodu 230 V . Jak wody nie ma to prąd nie płynie i pompa oraz reszta układu nie działa.
Poniżej dałem schemat ideowy czujnika wody. Jest to prosty układ na jednym tranzystorze. Potencjometr reguluje czułość ale można dać zwykły rezystor.
Film pokazuje dzialanie czujnika wody w wiadrze. Sondę zrobiłem z nitów zrywalnych (nie sprawdziły się, po kilku dniach zmieniłem na rurki z aluminium) i dobrze izolowanego kabla sieciowego:
http://www.youtube.com/watch?v=LfrxcexSl7M




Przekaźnik optoelektroniczny wykonałem z optotriaka ( MOC 3021 lub MOC 3041 i triaka ( BT139-600 ( w sumie dwa ). Po raz pierwszy zastosowałem optotriaki – działają świetnie! Są zdecydowanie czulsze od przekaźników mechanicznych. Tanie i ciche. Trzeba tylko uważać, aby nie przekroczyć prądu działania.

A to zdjęcie elektroniki automatu w wersji rozbudowanej (ostatecznej):


 Zasilacz 12 V, 100 mA wystarczy do zasilenia obydwu czujników, które pobierają mało prądu.
Warto by dodać bezpiecznik topikowy przed wejściem 230 V, żeby w razie zwarcia nie wywaliło bezpieczników w domu.
Żeby urządzenie podlewało kwiaty podczas kilkunastodniowej nieobecności (urlop) lub wyjazdu na weekend, to trzeba by dać większy zbiornik np. beczkę 50 litrów.
Jeszcze raz przypominam o dobrym izolowaniu i zabezpieczeniu wszystkich elementów bo urządzenie pracuje na wolnym powietrzu, narażone na deszcz i wiatr.
2012-07-27 – uwagi na temat sond:
- sondy z blach Al w ziemi tracą trochę czułość. Moim zdaniem aluminium lekko się utlenia i zwiększa się rezystancja lub grudki ziemi odstają od sond. Jak dam w inne miejsce to znowu działa dobrze. Dzieje się tak po 7-10 dniach.
- sondy w wiadrze działają dobrze. Może dlatego, że całe są zanurzone i lepiej przewodzą
- muszę pomyśleć o innym metalu, najlepsze by było złoto lub platyna ale chyba wypróbuję pałeczki węglowe z baterii.
- dobrałem wreszcie właściwe sondy aluminiowe, aluminiowe ceowniki szerokości 1 cm. Optymalna wzajemna odległość takich sond to 2-3 cm
2012-10-10 - automat działał dobrze przez cały sezon, nie licząc prób z sondami
2013-06-02 – do doniczek dodałem osuszacze, żeby odprowadzały nadmiar wody (foto)
. osuszacz to giętka rurka wsunięta w otwór zrobiony z boku doniczki, 1/4 od dołu
. w ten sposób na dnie doniczki zawsze jest wilgoć
. zrobiłem tak, bo ptaki wysunęły mi sondę i powstał nadmiar wody ( błoto ), teraz jest OK.

2014-05-02 –od kilku dni robię próbę sondy ze zwykłej wtyczki gniazdkowej. Bolce są wykonane z jakiegoś jasnego, niemagnetycznego stopu. Dam znać za miesiąc, jak się sprawuje.
2014-06-06 - sonda się sprawdza. Ani razu nie zawiodła.
2015-02-12 - niestety, po dwóch miesiącach trzeba było sondę czyścić.
Wniosek - na każdej sondzie osiada osad wapienny z wody i brudy - dlatego traci czułość. Trzeba
co jakiś czas oczyszczać ręcznie.